misiekf.pl>>blog

...czyli kolejny bezsensowny blog

Tak mnie natchnęła na ten wpis audycja w radiu Tokfm
Jest tata. Jest i drugi tata. Oboje tatusiowie się kochają i są ze sobą.
Oboje tatusiowie adoptują trzyletniego synka.
Synek w przyszłości będzie orientacji heteroseksualnej czy homoseksualnej?

26 komentarzy

  1. 3K o 2007-04-04 o 00:02:56,

    gdyby orientacja rodziców miała wpływ na dzieci, to skąd braliby się homoseksualiści w „normalnych” rodzinach?

  2. matekm o 2007-04-04 o 00:09:08,

    co za roznica. Homoseksualisci chcacy adoptowac dzieci sa smieszni i tyle. Maskotki im do zwiazku brakuje, czy co? Niech sobie robi co chca, ale od dzieci wara – bo te beda najbardziej pokrzywdzone

  3. AtoMan o 2007-04-04 o 00:13:04,

    Odpowiem pytaniem-żartem.

    Radzieccy uczeni odkryli badając zdolności adaptacyjne organizmów dosli do wniosku, że np. obcinając część ucha zwierzęciu, następnie robiąc to samo jego potomstwu itp., w efekcie zaczną rodzić się egzemplarze bez tegoż kawałka. Jak więc wytłumaczyć fakt, że mimo usilnych starań milionów uczonych na świcie nadal rodzą sie dziewice? xD

    IMO ma to niewielki wpływ – wszystko zależy od budowy mózgu. W Japonii był przypadek, gdzie dziecko miało specyficzną budowę organów płciowych, przez co zostało po urodzeniu zdiagnozowane jako dziewczynka i takoż wychowywane… jednak wystarczył pewien ostrzejszy teledysk w TV i już 10-letniej „dziewczynce” zaczęło coś się dziać w pewnym miejscu ;-)

    Wychowanie ma tu niewiele wspólnego. Choć dziecku może doskwierać brak matki…

  4. Rajter o 2007-04-04 o 00:24:15,

    ale macie rozkminy. Czy dziecko będzie takie a srakie? Jakie będzie to już jego wybór. Będzie chciało zostać gejem czy lezbą jak rodzice to będzie. Nie będzie chciało to nie będzie. Czy wszystko musi być tak jak z religią? Urodziłeś się w takiej rodzinie to zaraz obetniemy ci napleta, w innej to zaraz cię ochrzczą. Dajcie ludziom wybierać i nie zastanawiajcie się nad pierdołami.

  5. Medra - upierdliwa dzis o 2007-04-04 o 00:37:39,

    @Rajter: maly szczegol – o tym sie nie decyduje.. Jak nie wierzysz to sprobuj zdecydowac na tydzien ze bedziesz gejem ;)
    BTW jak juz masz na tyle kultury ze piszesz gej to miej szacunek do kobiet i pisz lesbijka.. lub przynajmniej zachowaj prawidlowa ortografie przy obelgach :P

    @misiekf: imo – loteria. Niemal pewne jest jednak to, ze dostanie po dupie od spoleczenstwa. Niezaleznie od kraju.

  6. Mars o 2007-04-04 o 00:55:12,

    Jak w pierwszym komentarzu: Gdyby orientacja dziecka, zależała od orientacji rodziców, nie było by homoseksualistów.

  7. Azrael Nightwalker o 2007-04-04 o 01:06:29,

    Wg teorii Miśka sieroty były by aseksualne ;>

  8. atoman o 2007-04-04 o 01:07:07,

    A dzieci z rozbitych rodzin to przyszli onaniści? xD

  9. Medra o 2007-04-04 o 01:16:35,

    @Azrael & Atoman: rotfl!

  10. Szejker o 2007-04-04 o 02:48:08,

    Ehem, a moim zdaniem takie dziecko będzie homoseksualne z wychowania i założenia w 90% przypadków.

    Załóżmy, że urodzi się jako heteroseksualne, gdzie pozna prawidłowy wzorzec związku? Jeden z tatusiów będzie chodził w sukience i udawał kobietę, żeby dziecko wiedziało na czym polega związek heteroseksualny? Zresztą, dzieciak pewnie będzie się wstydził, że lubi dziewczynki, bo w rodzinie tatuś lubi tatusia, a kobiety nie ma. I po jakimś czasie role się odwrócą – hetero będą fe, a homo będą dżezi ;] (Tak, wiem, przesadzam, ale sobie teraz to wyobraziłem i się uśmiałem).

    Jak dziecko urodzi się homoseksualne to w sumie problemu nie ma, oprócz przetrwania gatunku, ale ja tam nie wiem czy chciałbym, żeby taki gatunek przetrwał.

  11. Hoppke o 2007-04-04 o 07:46:12,

    @Szejker: „Załóżmy, że urodzi się jako heteroseksualne, gdzie pozna prawidłowy wzorzec związku?”

    Rodzina to nie oddział zamknięty, przecież będzie widział inne wzorce w swoim otoczeniu. Kumple, przedszkole, szkoła, kultura masowa… No i instynkt.

    To naprawdę działa. Bo skąd np. wiesz, co robić z nagą kobietą w łóżku? Tatuś z mamusią pokazywali? Raczej nie, to chyba na własną rękę odkryłeś :)

  12. Infro o 2007-04-04 o 08:17:27,

    No, fajnie, instynkt rzeczywiście wiele podpowiada, ale ja zwrócę uwagę na pewien drobiazg. Otóż człowiek dorastający w normalnej rodzinie, kiedy zacznie sobie uświadamiać skłonności homoseksualne, na pewno jest mocno zakłopotany. Zanim zaakceptuje siebie samego, mija długi czas; zanim przyzna się swojemu otoczeniu — jeszcze dłuższy. W przypadku rodziny homoseksualnej to normalne dziecko zacznie sobie nagle zadawać pytanie „Czy ja jestem normalny, skoro podobają mi się dziewczyny?”. Ja nie chciałbym na takie coś skazywać nikogo.

  13. Zal o 2007-04-04 o 08:43:25,

    Jest sobie tata i mama Afroamerykanie, adoptują dziecko, czy będzie ono czarnoskóre w przyszłości? Oczywiście, że nie, ale… Ale mocno się dziwi, że nie wszyscy są czarnoskórzy :P Dzieci mają to do siebie, iż próbują naśladować rodziców i zapewne troszkę czasu im zajmie, nim zdołają zrozumieć, iż model rodziny „-> + ->”, czy też „O + O” do ich nie pasuje xD Tak samo, jak mi zajęło sporo czasu zrozumienie, iż religia jest BE :>

  14. Rajter o 2007-04-04 o 09:06:48,

    „normalna rodzina” – najciekawsza prawda z całej rozmowy.. bo homoseksualizm to jest nienormalny? jest wynaturzeniem i zwalczać go trzeba ogniem i mieczem? rotfl

  15. Zal o 2007-04-04 o 09:10:39,

    Jakby to powiedzieć – homoseksualizm jest w zdecydowanej mniejszości. Jako, iż normy są ustalane przez ogół – znaczy się większość – to nie ma zbyt dużych szans na uzyskanie miana normy. I to nie ma znaczenia, że większa część ludzkości pod względem intelektualnym „leży i kwiczy”. Co do tępienia to już jakaś nadinterpretacja. Wszak samobójców nikt nie tępi, a przecież są w zdecydowanej mniejszości :P

  16. Rajter o 2007-04-04 o 09:11:44,

    No widzisz, a terrorystów owszem – też są w mniejszości. Zabawne nie?

  17. Zal o 2007-04-04 o 09:15:34,

    Podejrzewam, iż to dlatego, że robienie BUM w otoczeniu kilkuset ludzi nie należy do grupy kulturalnych zachowań. Oszem, dosyć rozrywkowe jest to podejście, ale pozbawia szans na dłuższą znajomość :P

  18. Hoppke o 2007-04-04 o 09:20:46,

    @Infro: to „zakłopotanie” nie wynika z tego, że uświadamiasz sobie swoją inność. To „zakłopotanie” to bardziej strach przed konsekwencjami. Choćby przed tym, że jeśli sprawa się wyda, to rodzina będzie „miała za złe”, kumple w szkole zaczną Cię wyśmiewać itp. A w życiu dorosłym czekają Cię np. szykany w pracy. A politycy będą Ci cały czas wmawiać, że jesteś chory, zboczony, nienormalny i chcesz krzywdzić cudze dzieci. To jest prawdziwa przyczyna „zakłopotania”, IMO.

    Wydaje mi się, że rodzina homoseksualna da dziecku lepsze wejście w tolerancję i większe wsparcie w odkrywaniu swojej „odmienności” niż rodzina „normalna”. Tak mi się wydaje. Myślę, że dziecko hetero ma z rodzicami homo łatwiej, niż dziecko homo z rodzicami hetero. Bo homo wiedzą jak to jest, gdy odstajesz od reszty. Co wtedy najbardziej boli, czego człowiekowi trzeba. Hetero mają o tym mikre pojęcie, bo przecież nigdy nikt im nie zarzucał bycia hetero. Mieli łatwo i tyle.

  19. 3K o 2007-04-04 o 09:26:50,

    „normalna rodzina” – najciekawsza prawda z całej rozmowy.. bo homoseksualizm to jest nienormalny? jest wynaturzeniem i zwalczać go trzeba ogniem i mieczem? rotfl

    Rajter, jeśli to odnosi się do mojego komentarza – po to napisałem w cudzysłowie, żeby nikt się nie czepiał. Niestety, niektórym trzeba łopatologicznie, trudno.

    Homoseksualizm nie jest wynaturzeniem ani dewiacją, ale nie jest też normą.

  20. Zal o 2007-04-04 o 09:41:38,

    @Hoppke: całkiem rozsądna wypowiedź w kontekście obecnej rozmowy. Niemniej jednak zaproponowana koncepcja na większą skalę jest nie do przyjęcia ;]

    Na marginesie – będę musiał coś spłodzić na temat „tolerancji”. Zdaje mi się, iż ludzie zaczynają zapominać, jak wielką radość może sprawiać narzucanie swojej woli innym z samej racji bycia w przeważającej większości, na rzecz „poprawności politycznej”.

  21. Rajter o 2007-04-04 o 09:46:12,

    @3k: nie odnosi się. Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że do całej rozmowy.

  22. Azrael Nightwalker o 2007-04-04 o 14:15:31,

    @Infro
    „W przypadku rodziny homoseksualnej to normalne dziecko zacznie sobie nagle zadawać pytanie „Czy ja jestem normalny, skoro podobają mi się dziewczyny?”. Ja nie chciałbym na takie coś skazywać nikogo.”
    A czy wszyscy wokół niego (szkoła, osiedle) byliby gejami że on by musiał sobie zadać takie pytanie?

  23. misiekf o 2007-04-04 o 15:12:57,

    Na pytanie, które zadałem, może być multum odpowiedzi. To loteria. Choć jedno jest pewne. Takie dziecko jak żaden heteroseksualista będzie wiedział jak to jest być i mieć.

    Takie dodatkowe spostrzeżenie mi się nasuwa. Gdyby tak bagatelizować ruch homoseksualny w naszym kraju, który wciąż i wciąż powtarza nam, że my to wszyscy jesteśmy nietolerancyjni można byłoby spokojnie stwierdzić iż Niż demograficzny to wina gejów i lesbijek, bo oni przecież dzieci płodzić nie mogą. I tu wkracza kolejny ciekawy temat czyli: „ Ustawa aborcyjna – kobieta jako fabryka dzieci.”

  24. Azrael Nightwalker o 2007-04-04 o 15:15:02,

    „Niż demograficzny to wina gejów i lesbijek, bo oni przecież dzieci płodzić nie mogą”
    Mogą (jeśli tylko nie są bezpłodni), tyle że nie w homoseksualnych parach.
    Co za problem dla nich dogadać się np. 2 gejów + 2 lesbijki = 2 ciąże?

  25. misiekf o 2007-04-04 o 15:16:44,

    @Azrael Nightwalker
    Mam nadzieje, że sarkazm zauważyłeś.

  26. Infro o 2007-04-04 o 18:31:17,

    @Zal: „mama i tata Afroamerykanie” — pogratulować poprawności politycznej. Ciekawe, jakież to nowe określenia pojawią się nam w słowniku w ciągu najbliższych paru lat.

    @Hoppke: Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wspomniane zakłopotanie wynika z lęku przed odrzuceniem. Ale skoro „rodzina homoseksualna da dziecku lepsze wejście w tolerancję”, to może dawajmy takim rodzinom wszystkie dzieci do wychowania. Wtłaczajmy im tolerancję od małego, żeby mogły kiedyś zrozumieć, że hetero jest BE.

    I żeby było jasne: paru moich znajomych woli facetów i wcale to nie przeszkadza naszej znajomości. Ani się nie wstydzę, ani nie boję podawać im ręki. Dopóki żaden nie łapie mnie za tyłek ani nie robi ze swojej odmienności ósmego cudu, są dla mnie normalnymi ludźmi.

Zostaw komentarz

Imię/nick


Safari hates me