Podczas poszukiwania pewnego numeru KŚ Eksperta ( którego notabene nie znalazłem) trafiłem na coś przy czym spędzałem wiele godzin, przepisując tysiące linijek kodu, aby program w BASIC'u chodził poprawnie.
Jako, że Commodore powraca na rynek, czas je odkurzyć i przypomnieć sobie stare dzieje. Jak mnie najdzie to otworze szafę i podłącze moje własne Commodore64, podczepię stację dysków, joystick i zacznę znów grać.
To były czasy.
Dostałem ją w 1992 roku kiedy miałem 7dem lat i korzystałem z niej do czasu jak dostałem swojego PC, który także jest w szafie czyli do 2004 roku.
Ma się świetnie. Wszystko działa idealnie. Setki dyskietek 5,25 cala zalega (pewnie już połowa z nich nie działa).
Niech sobie leży i czeka na potomstwo.
Heh… jak już wielokrotnie wspominałem Commodore C64C to cudo :D A SID’y do tej pory panoszą się po Sieci.