Podstawowa zasada biletów ZTM komunikacji miejskiej w Warszawie jest to, że są magnetyczne, a jeśli są magnetyczne to mają prawo nie wszędzie działać. A jeśli bilecik nie działa, to nie da się skasować. Idąc analogicznie (bo jak to Pan Józek - znany hodowca drobiu mówi "Analogia jest wporzo") nieskasowany bilecik skutkuje mandatem karnym za przejazd bez skasowanego biletu.
Ostatnio mając zamiar wsiąść do SKMki w Pruszkowie udałem się do kiosku i zakupiłem bilet dobowy, sieciowy za 9,60 złocisza i wsiadając do składu kasownik stwierdził, że on tego biletu nie skasuje.
Udałem się więc do kierownika pociągu i mówię, że bilet mi się nie chce skasować. Po czym stwierdził, że jeśli kupowany w kiosku na peronie to iść i wymienić. Po upewnieniu się czy gdy ja wysiądę z kolejki to mi ona nie ucieknie udałem się do kiosku w celu wymienienia niezdolnego do skasowania biletu. W kiosku się dowiedziałem, że bilet wymieniony nie zostanie i że jest dobry. To kasowniki są złe.
No to ja cmyk to SKMki i do kierownika pociągu z informacją, iż w kiosku mi powiedziano, że biletu mi nie wymienią, a kasowniki są zepsute. Na co informacje dostałem, że to w kiosku, złe bilety sprzedają, a kasowniki są dobre.
Podsumowując zastosowano na mnie typowe robienie wody z mózgu i potwierdzono znaną polską jak świat myśl, że co złego to nie My.
Ostatecznie usiadłem wygodnie w fotelu SKMki, założyłem słuchawki na uszy i stwierdziłem, że jeśli mnie spotkają kanary (co w SKMce występuje o dziwo bardzo rzadko) to ja bilet mam, kasownik nie chce mi skasować, a dowód i wszelkie dokumenty pozostawiłem w domu, więc co najwyżej mogłem wylądować po takim spotkaniu na najbliższym peronie.
Co oczywiście mnie nie spotkało.
<<< Error -2048 |
Na zakręcie>>>
Bilet sobie Pan w dupie skasuj.
2007-04-23 o 23:55:02 • Prywatnie,Życie i Polityka
wporzo*, rzadko* ;)Zdarza się, niedługo w Cz-wie mają wprowadzić magnetyczne. Aż się boję... ;)
Kangel
Słownik FF jednak błędy posiada…
w Wawie są już parę dobrych lat, i dalej nie wyeliminowali błędów.
Zdarza się. Wikipedia też, ale mniej ;) Ja ze słownika nie korzystam.
Wiem, że są w Wawie, mój brat tam studiuje i od czasu do czasu go odwiedzę... :)