Potrzebowałem coś ściągnąć z telefonu. No to już FMA na dysku. Instalujemy, kopiujemy co trzeba. Tylko, że wieczorem próba odtworzenia mpeg'a graniczyła z cudem. Klatkowanie i cięcie się filmu. Już nie wspomnę o Avi'kach z dźwiękiem AC3.
FMA instalując swój program dorzuca coś jeszcze, co pochłania od cholery pamięci, albo dodatkowo pilnuje kompa. Sam nie wiem.
Jeśli nie rozgryzę co to jest i tego nie usunę chyba Windows znów pójdzie pod reinstalkę...
Ale te zmartwienie zostawię sobie na po weekendzie , bo wybywam na mazury. :)
<<< Roda E.A.C.A.G |
Opera Mini 4 beta>>>
Windows Script Control = zamulony komp
2007-06-21 o 18:58:57 • Hardware
Dodaj komentarz
Zostaw komentarz