No i tak jak zapowiadałem, udałem się rano do RCKiK w Warszawie. Będąc tam pierwszy raz nie wiedziałem co mam robić, gdzie iść.
Podszedłem do Pań szatniarek i się o to spytałem. Poszedłem wypełnić dość długą ankietę. Później do rejestracji gdzie zostałem namówiony aby zamiast oddać pełną krew, oddać same płytki.
Następnie pół godziny oczekiwania na pobranie próbki krwi i porozmawianie chwilę z panią doktor, która wyjaśniła mi pokrótce ile to będzie trwało i na czym polegało.
Kolejne czekanie na badanie temperatury, do drugiej pani doktor, która biorąc pod uwagę to iż byłem pierwszy raz zmieniła mi z oddania płytek na pełną krew abym się najpierw sprawdził jak to wytrzymam fizycznie. Dowiedziałem się także, że przez półtora roku będąc z Anią przytyło mi się około 10 kilogramów, a do oddawania płytek nadaję się w 100 procentach więc prawdopodobnie za którymś razem się zdecyduję.
Kolejne czekanie około 30 minut na właściwe oddanie krwi. W międzyczasie wypiłem soczek i zjadłem batona które dostałem po wyjściu od pani doktor.
Zostałem poproszony na salę. Rozsiadłem się na fotelu i zostałem po 10 minutach wkuty. Bolało bardziej niż podczas pobierania próbki. Bolało z każdą minutą coraz bardziej. Jakby ktoś próbował wyrwać mi żyły, ale było to do zniesienia. Po tym doświadczeniu biorąc pod uwagę to że podczas pobierania płytek bym był wkuty w obydwie ręce i miał siedzieć przez godzinę, nie wiem czy dał bym radę. Podczas oddawania troszkę ciepło mi się zrobiło i miałem lekkie zawroty głowy, ale nie aż tak bardzo jak się spodziewałem.
Zadowolony strasznie po oddaniu krwi odebrałem swoje 8 czekolad Goplany :D i wyszedłem z centrum.
Jeszcze w przyszłym tygodniu muszę odebrać wyniki grupy krwi, aby być pewien czy aby na pewno mam tą 0Rh-, odebrać swoją książeczkę krwiodawcy.
Już doczekać się nie mogę gdy zawitam tam za dwa miesiące.
<<< A co będę siedzieć tak... |
Akt desperacji?>>>
Oddałem...
2007-11-10 o 16:49:07 • Prywatnie
Pewnie zbierasz na honorowego krwiodawcę, by mieć zniżki ;p
Masz chyba materialistyczne podejście.
Oczywiście zniżki to jest jakaś forma zadośćuczynienienia za oddaną krew. Krew można odpisać od podatku ect.
Ale raczej ta radość z oddania krwi to pomoc innym
No żartuję sobie przecież :-)
Ja oddawałam krew na Wampiriadzie ;).
Jako płeć ta piękna (:P) krew mogę oddawać co 3 miechy i pewnie tak zrobię, bo nie znam wyników badań no i aby dostać książeczkę :)