Tak źle i tak nie dobrze...
To tak a propos jeżeli ktoś nie słuchał wczorajszej audycji ŁubiDubi w Tokfm.
7 komentarzy
bloody users (aka aardvaark)o2007-12-17 o 20:59:55,
> „Jesteś katolik czy jesteś gej?”
Jedno drugiego nie wyklucza.
> ŁubiDubi w Tokfm
Tokfm słucham tylko w samochodzie – stojąc w korkach lubię wiedzieć, że ktoś ma ode mnie gorzej. Oni w tym tokfm są tacy nieszczęśliwi: że jeszcze nie zalegalizowano „małżeństw” homo, że nie wszyscy głosują na LiD, że wciąż istnieją ludzie, którzy nie spijają każdego słowa z ust tego bałwana Żakowskiego…
Tokfm – to jest pyszne! :)
Michał Górnyo2007-12-17 o 21:14:59,
Skoro taki wybór, to ja wolę być gej, o!
bloody users (aka aardvaark)o2007-12-17 o 21:18:53,
> Skoro taki wybór, to ja wolę być gej, o!
Co kto lubi. De gustibus coś tam, coś tam.
Jedni lubią pomarańcze, inni śmierdzące skarpetki. Jedni lubią przytulić kobietę, pogłaskać potomstwo po głowie, inni lubią wypiąć tyłek.
A jak wspomniałem wp pierwszym komentarzu: bycie katolikiem nie wyklucza homoseksualizmu.
ja tu nie ‘piję’ do katolików normalnych, tylko tych co 24h na dobę TVTrwam i ojciec tadeusz trzy razy przełożony.
Oczywiście, że bycie katolikiem nie wyklucza homoseksualizmu. Tak samo można stwierdzić że bycie gejem nie wyklucza bycia księdzem…
mozna to w sobie ukrywać, nie?
bloody users (aka aardvaark)o2007-12-17 o 21:26:10,
> mozna to w sobie ukrywać, nie?
Żadne tam ukrywać – po prostu nie praktykować homoseksualizmu. Człowiek tym się różni od zwierzęcia, że superego może pokonać id. :)
tak, z reguły represjonowanie id nie prowadzi do żadnych problemów z psychiką...
bloody users (aka aardvaark)o2007-12-17 o 21:43:01,
@ djurban
Chwytam Twoją ironię, ale nie do końca rozumiem.
Jakoś potrafię się powstrzymać (bez problemów z psychiką) przed kradzieżami w sklepach, zabijaniem tych, którzy mi staną na odcisk, zdradzaniem żony. Dlaczego nie miałbym się powstrzymać (teoretyzuję – nie jestem ciotą) przed homo-seksem, skoro homo-seks to tylko przysporzenie sobie przyjemności, które nie niesie za sobą wartości dodanej.
> „Jesteś katolik czy jesteś gej?”
Jedno drugiego nie wyklucza.
> ŁubiDubi w Tokfm
Tokfm słucham tylko w samochodzie – stojąc w korkach lubię wiedzieć, że ktoś ma ode mnie gorzej. Oni w tym tokfm są tacy nieszczęśliwi: że jeszcze nie zalegalizowano „małżeństw” homo, że nie wszyscy głosują na LiD, że wciąż istnieją ludzie, którzy nie spijają każdego słowa z ust tego bałwana Żakowskiego…
Tokfm – to jest pyszne! :)
Skoro taki wybór, to ja wolę być gej, o!
> Skoro taki wybór, to ja wolę być gej, o!
Co kto lubi. De gustibus coś tam, coś tam.
Jedni lubią pomarańcze, inni śmierdzące skarpetki. Jedni lubią przytulić kobietę, pogłaskać potomstwo po głowie, inni lubią wypiąć tyłek.
A jak wspomniałem wp pierwszym komentarzu: bycie katolikiem nie wyklucza homoseksualizmu.
@aardvaark
ja tu nie ‘piję’ do katolików normalnych, tylko tych co 24h na dobę TVTrwam i ojciec tadeusz trzy razy przełożony.
Oczywiście, że bycie katolikiem nie wyklucza homoseksualizmu. Tak samo można stwierdzić że bycie gejem nie wyklucza bycia księdzem…
mozna to w sobie ukrywać, nie?
> mozna to w sobie ukrywać, nie?
Żadne tam ukrywać – po prostu nie praktykować homoseksualizmu. Człowiek tym się różni od zwierzęcia, że superego może pokonać id. :)
tak, z reguły represjonowanie id nie prowadzi do żadnych problemów z psychiką...
@ djurban
Chwytam Twoją ironię, ale nie do końca rozumiem.
Jakoś potrafię się powstrzymać (bez problemów z psychiką) przed kradzieżami w sklepach, zabijaniem tych, którzy mi staną na odcisk, zdradzaniem żony. Dlaczego nie miałbym się powstrzymać (teoretyzuję – nie jestem ciotą) przed homo-seksem, skoro homo-seks to tylko przysporzenie sobie przyjemności, które nie niesie za sobą wartości dodanej.