O CB-radio.
Podczas weekendu 8-9 listopada wybraliśmy się z Anią do Oświęcimia. Zbieraliśmy się mentalnie do pojechania tam, bo na wycieczkę tam trzeba było się nastawiać dlatego dziwiły mnie ciągnięte na siłę dzieci w wieku 8-10 lat, nic nie rozumiejące, płaczące bo je nogi bolą. Dziwiła mnie grupa Brytyjczyków w koszulkach Poland Beer Tour . Poruszała mnie młodzież Izraelska, niedowierzająca Amerykańska.
Ale nie o tym miała być mowa, a o cb-radiu, a takowe pożyczyłem na trasę od ojca - Uniden 510XL Pro oraz nawigację Mio. O nawigacji nie będę się wypowiadał, bo działała mało skutecznie - przekłamywanie o dobre 500 metrów, a na śląskich drogach jest to dość duża różnica, gdzie na odcinku 500m potrafi być ok 10 uliczek. Za to Cb-Radio sprawiło się idealnie.
Antena umieszczona w tylnej części dachu bez żądnego strojenia osiągała w połączeniu z powyższym modelem naprawdę niezłe efekty.
Uniden 510XL posiada 4ro stopniową informację o mocy sygnału. Przy dobrej pogodzie, gdy koleżanka (mobilka) spytała się jak ją słychać, a ja poprosiłem o informację gdzie jest, okazało się że jedzie tą samą drogą, ale dobre 4ry kilometry za mną.
Oczywiście na nasłuchu była 19stka, więc o "misiach z suszarkami", "kolegach na hulajnogach", "krokodylkach w lesie", oraz bardzo popularnej "czarnej Vectrze" było słychać non-stop co bardzo usprawniało i przyśpieszało jazdę.
Gdy nawigacja zawiodła, także mobil pomógł w wyjeździe na właściwą trasę.
Totalnie się nakręciłem tym doświadczeniem z Cb-radiem, więc zapragnąłem mieć własne, które będzie mi służyło jako stacja bazowa gdy samochodem poruszać się z Anią nie będziemy.
Przewiduję na dzień dobry problem z odbiorem i nadawaniem - wysoka zabudowa z każdej praktycznie strony, ale w weekendy u Ani będzie się sprawować idealnie.
Będąc dobrze doświadczonym z Unidenem ojca postanowiłem sobie taki sam model zakupić i właśnie do mnie zmierza kurierem.
Z Unidenami był ostatnimi czasy problem ponieważ zakłócały pośrednie kanały - mówiąc chłopskim językiem, zakłócały poboczne kanały podczas nadawania. Z tego co się dowiedziałem nowa seria tych CB ma już usuniętą tę usterkę i powinno na dniach być wznowione pozwolenie ich używania.
Problemem dla mnie może być sposób porozumiewania na CB, bo zasada jest taka iż przedstawiamy się imieniem. Michałów jest wiele. A jak będę mówił "Mobile jak tak ścieżka na Warszawę z Nadarzyna? Misiek Pozdrawiam" może być to źle odebrane....
Radiowy pierdolec rozszeżony...
2008-11-14 o 01:50:24 • Hardware,Prywatnie,Radio i Telewizja
„wznowione pozwolenie ich używania” – eh, następna plotka. Nie ma takiego zakazu. Jedyny zakaz to zakaz wprowadzania do obrotu! Więc użytkownicy nie mają się co martwić.
Rozszerzony przez er-zet?
Ano śmiesznie się z radyjkiem jeździ. Najważniejszy jest wymiar praktyczny – trudno dostać mandat jak ma się CB na pokładzie. Najciekawiej było z tego co pamiętam na gierkówce już w rejonie śląska. Kierowcy ciężarówek różne kawały opowiadają, ale nieraz kultura siada :P. Jeden gość puścił w kanał 19 radio maryja, to go dosyć długo potem bluzgali.
Dawno, dawno temu z CB było tak. Posiadało się dokument, w którym jeśli się nie mylę to znajdowało się: – imię i nazwisko, – dopuszczalna moc nadajnika, – rodzaj(e) emisji, – chyba dokument wystawiany był na dane urządzenie, – oraz znak wywoławczy i chyba wyglądało to tak – GUSTAWXXXX (x – cyfra, chyba wtedy były max cztery cyfry). Z czego praktycznie używało się tylko numeru a dokładało np imię.
Jeśli posiadało się radio w samochodzie to można było się liczyć z możliwiścią kontorli tego dokumentu przez np. Policję. Jednak tu brak pewności.
Jak jest teraz to tego nie wiem. Kiedyś chyba chciano znieść ten dokument.
Jeśli chodzi o stację bazową to przed założeniem postaraj się (jeśli takiej wiedzy nie posiadasz) poczytać o samej instalacji oraz jakie bierzesz na siebie obowiązki jeśli chodzi o dbałość o nią (zakłócenia, które może powodować praca stacji).
Każde radio powinno posiadać homologację. Ale to inna sprawa.
Element godny polecenia. Mianowicie regulacja mocy wyjściowej nadajnika. Kiedyś żeby to zrobić należało ingerować w radio.Nie wiem jak jest teraz? Dla łączności na niewielkie odległości nie potrzeba było pełnej mocy nadajnika. Taka redukcja przydawała się także gdy dwie stacje były blisko siebie.
Życzę dalekich i ciekawych łączności.